Szpiedzy u prezydenta (relacja z e.r. 5)

W miniony weekend włamaliśmy się do gabinetu amerykańskiego prezydenta, unieszkodliwiliśmy zabezpieczenia, zhakowaliśmy system, znaleźliśmy ukryty skarbiec, wreszcie ewakuowaliśmy się, kradnąc drogocenny diament. Ot, dzień jak co dzień. Gdzie to wszystko? W Team Exit na Wilczej.

Najpierw krótkie wprowadzenie w poczekalni. Na rozgrzewkę kilka manualnych łamigłówek, dla chętnych są też dostępne planszówki. Następnie sala odpraw, w której oglądamy wprowadzający filmik – już wtedy warto się skupić. Wyposażeni w sprzęt szpiegowski, ruszamy do akcji. I tu zaczyna się magia!

Projektanci zaszaleli. Byłam już w wielu escape roomach, które cechowała ciekawa, dopracowana aranżacja. Twórcy tego pomieszczenia poszli krok dalej i stworzyli pokój nie tylko spójny i efektowny, ale realistyczny. Znajdziemy się w gabinecie kulturalnego amerykańskiego prezydenta. Gdzieś tutaj znajduje się przepiękny brylant, zmyślnie ukryty za pomocą pozornie zwyczajnych przedmiotów.

Właściwe zagadki poprzedza konieczność pokonania zabezpieczeń. Nie można zapalać świateł, aby nie odkryła nas ochrona. Nie ma zbyt wielu typowych kłódek na szyfr. Nie ma panic button. Nawet system podpowiedzi został pomyślany tak, żeby wpasować się w konwencję: brak tradycyjnych ekranów na ścianie (nie mówiąc już o mniej profesjonalnych sposobach podpowiadania – metodzie karteczkowej, udzielaniu wskazówek przez drzwi czy wchodzeniu obsługi do pokoju). W końcu jesteśmy szpiegami, to i wskazówki dostawać będziemy jak na szpiegów przystało! Będzie tak hamerykańsko, jak to tylko możliwe.

Na osobną pochwałę zasługuje scenariusz. Zagadek jest bardzo dużo, jednak zostały pomyślane wyjątkowo sprytnie. Dzięki nieliniowości scenariusza drużyna może się podzielić i robić kilka rzeczy równolegle. Ponadto, do ucieczki nie jest niezbędne rozwiązanie wszystkich łamigłówek. Wspomniana kradzież diamentu stanowi zadanie poboczne, w razie niedostatku czasu można się ewakuować bez niego (choć satysfakcja pewnie mniejsza). Obsługa jest bardzo kompetentna – mimo zepsucia się jednej zagadki, wybrnęli z sytuacji.

W gabinecie prezydenta wszystkie chwyty są dozwolone. Nie ma sztucznych reguł w stylu „nie przesuwamy mebli”, „nie dobieramy się od góry do szuflad”. Ekstra!

Jakby tego było mało, Team Exit wymyślił ciekawy sposób, aby jeszcze bardziej zaangażować graczy. Nie uciekamy tutaj wyłącznie na czas, a również na wynik. Służy temu całkowicie nowatorski system punktowy. Nie do końca zrozumiałam jego działanie (prawdę mówiąc, pan z obsługi mógłby go dokładniej wytłumaczyć), ale w ogólnym zarysie punkty dostaje się za:

  1. czas
  2. liczbę otrzymanych podpowiedzi
  3. wyjście z pokoju
  4. wykonanie (bądź nie) zadania pobocznego, tj. kradzież diamentu

Wyobraźcie sobie nasze zdziwienie i radość, kiedy po wyjściu z pokoju okazało się, że z liczbą 121 punktów nasza Grupa Anonimowych Kebabożerców uplasowała się na drugim miejscu w rankingu! 😀

1 team exit
Pozdrowienia dla Anonimowych Kebabożerców! :*

Team Exit to wyjątkowe miejsce na mapie warszawskich escape roomów. Przeznaczone dla wytrawnych graczy, wyróżnia się na tle konkurencji profesjonalizmem, ciekawymi rozwiązaniami technicznymi oraz wysokim poziomem trudności. Wyjście w wyznaczonym czasie bez żadnej podpowiedzi uważam za graniczące z niemożliwością. Szpieg u prezydenta oferuje całe mnóstwo zagadek. Są dobrze pomyślane i niejeden raz nas zaskoczyły. Wrażenie „wow” gwarantowane. Choć klimat może nie do końca wpasował się w mój gust, to po wyjściu byłam zachwycona i jeszcze długo myślałam o wizycie w tym wyśmienitym roomie.

Team Exit otworzyło niedawno drugi pokój, w klimacie Piratów z Karaibów. Za jakiś czas na pewno tam wrócimy przekonać się, czy będzie tam Johnny Depp! 😀

Przydatne informacje w pigułce

Co? Szpieg u prezydenta w Team Exit

Gdzie? ul. Wilcza 33/45 (róg Wilczej i Marszałkowskiej), Warszawa. Budynek trochę średnio oznakowany, ale przy domofonie jest znaczek Team Exit.

Za ile? 179 zł albo 199 zł od grupy, zależnie od godziny i dnia tygodnia, co czyni z niego jeden z najdroższych escape’ów w Warszawie. Jednak jakość dorównuje cenie.

Dla kogo? 2-6 osób. Pokój jest zdecydowanie przeznaczony dla doświadczonych graczy, nawet dla nich wyjście może być solidną próbą sił! Osobom idącym pierwszy raz odradzam. Z diamentem wydostaje się tylko jedna na trzy grupy. W tym escape roomie każdy uczestnik będzie miał co robić i nad czym myśleć. Team Exit zapewnia w pełni wyposażoną salę konferencyjną oraz możliwość zamówienia cateringu do lokalu, co czyni z niego dobre miejsce na firmowe szkolenia z pracy w zespole.

Czas trwania gry: 60 minut

Rezerwacja: Rezerwacji dokonuje się poprzez stronę internetową Team Exit, płatność przelewem.

Linki:

TeamExit.pl

Fanpage na Facebooku

Opinie o Team Exit na LockMe.pl

Opinie o Team Exit na TripAdvisor

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Szpiedzy u prezydenta (relacja z e.r. 5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s