Mroczny sekret przedwojennej Warszawy (sprawozdanie z e.r. 8)

Wchodzimy do baru na Nowym Świecie i momentalnie przenosimy się w czasie o kilkadziesiąt lat. Ściany pokrywają ozdobne tapety, a kryształowy żyrandol rzuca tu i tam tęczowe rozbłyski. Rozbrzmiewa stara nuta. Jednak lokal jest zamknięty dla klientów, gdyż właściciel został zamordowany. Kto miał powód, by chcieć jego śmierci? Córka? Syn? Kelner? A może było to samobójstwo? Tutaj nic nie jest pewne, a wiele tropów wiedzie na manowce.

Nasza drużyna – we wzmocnionym składzie – znów wcieliła się w role detektywów. Pokój Morderstwo w barze firmy New World 22 zupełnie nas zaskoczył: w pierwszej chwili nie da się w nim poznać escape roomu. Nie ma porozrzucanych tu i tam wskazówek, które złożone razem dadzą rozwiązanie. Nie ma wszechobecnych pudełek zamkniętych na kłódki szyfrowe. Nie ma bezpańskich kluczyków ani symboli na ścianach, brak też przykuwających uwagę, leżących nie na miejscu przedmiotów, które tylko czekają, aż znajdziemy dla nich przeznaczenie. Nie – tutaj jest zupełnie inaczej.

Muszę przyznać, że dobry kwadrans (!) niemal nie ruszyliśmy z dochodzeniem naprzód. Spędziliśmy ten czas na przeszukiwaniu pomieszczeń i kombinowaniu, jak połączyć ze sobą posiadane informacje. Początek gry jest bardzo trudny i gdyby nie duże doświadczenie ekipy, intuicja oraz szczypta szczęścia, moglibyśmy się głowić o wiele dłużej (oczywiście nie chcieliśmy skorzystać z podpowiedzi, bo nie pozwolił nam honor Zagadkowców). Wreszcie udaje nam się zrobić krok milowy. Jedna pokonana zagadka, druga, trzecia, czwarta… Teraz już wyraźnie posuwamy się naprzód. A potem, nagle – koniec. Podejrzanie szybko, aż nie chce nam się wierzyć. Ostatnie dziesięć minut spędzamy na dyskusji, czy zebraliśmy już dostateczne poszlaki, czy wciąż nie. Debatujemy nad tożsamością mordercy, bo wciąż nękają nas wątpliwości. Wprawdzie jedna spośród możliwych odpowiedzi została wyraźnie zasugerowana, jednak kilka innych opcji brzmi równie sensownie.

Morderstwo w barze ma kilka widocznych wad. Tu i ówdzie widać drobne zniszczenia dokonane przez poprzednich graczy. Fragmenty dekoracji są nadłamane bądź oderwane od ścian. W zakamarkach pomieszczeń jest trochę brudno, zalega kurz i pył. Zwykłe oko tego nie dostrzeże, ale drużyny przeszukujące najciemniejsze kąty i obmacujące wszystkie rekwizyty zauważą.

Próbowaliśmy też umiejscowić akcję rozgrywki w czasie i okazało się to niemożliwe ze względu na występujące anachronizmy. Wystrój i fabuła zdają się wskazywać na lata trzydzieste, najpóźniej czterdzieste. Mimo to w środku znajdziemy – istotny dla fabuły! – rekwizyt, który wdrożono do produkcji dopiero w latach 70. Co ciekawe, na stronie New World 22 problem został sprytnie zawoalowany i w opisie pokoju mowa tylko o „starej Warszawie”.

Morderstwo w barze zostało urządzone w dobrym smaku pod każdym względem – wystroju, muzyki, zagadek. To pokój, który ucieszy estetów. Równie wspaniały czas czeka tutaj drużyny złaknione przygód. Znalezienie zakamuflowanego tajnego przejścia – i nie tylko – daje nieopisaną radość i satysfakcję. To spełnienie marzeń z dzieciństwa (chyba każdy jako dziecko chciał odnaleźć tajne przejście, prawda? ^^). Ten escape stanowi także ideał pod względem realizacyjnym. Wszystko nie tylko działa, ale też zadziwia. Byliśmy oczarowani i szczerze zachwyceni. Jest efekt „wow”.

No ale jest i druga strona medalu. Nie licząc metazagadki „znajdź sprawcę zbrodni”, naliczyłam pięć w porywach do sześciu łamigłówek. To bardzo mało. Prawie mniej niż uczestników. W tej sytuacji większość zagadek rozwiązała połowa grupy, a dla drugiej połowy zabrakło pola do wykazania się, co dało po ambicji.

Pokój, w którym gracze stają do wspólnej fotki zdaje się malutki i byle jaki na tle tego, co dane im było zobaczyć przed chwilą. Chciałoby się mieć pamiątkowe zdjęcie w otoczeniu ciekawszym, a już na pewno przestronniejszym.

Summa summarum, pokój Morderstwo w barze jest bardzo efektowny, dopracowany i ma wciągający scenariusz. Bawiliśmy się przednio, spodobał nam się dobrze oddany klimat starej Warszawy, zachwyciły sekrety pomieszczenia i wykorzystanie zwykłych przedmiotów w niezwykłych rolach. Nie spodobała nam się natomiast mała liczba zagadek i nieco mgliste zakończenie. Jeśli bowiem zasugerowano nam, by uważnie przyglądać się fotografiom, będziemy to robić. Twórcy nie wzięli pod uwagę, że znajdziemy więcej, niż by chcieli. Choć in plus dodam, że dało to nam pole do snucia jeszcze ciekawszych teorii wyjaśniających to przemyślne morderstwo.

New World 22 - Morderstwo w barze
Nasza drużyna we wzmocnionym składzie 🙂

Przydatne informacje w pigułce

Co? Morderstwo w barze w New World 22

Gdzie? New World 22 znajduje się – tu was zaskoczę! – na Nowym Świecie 22 w Warszawie.

Za ile? 39 zł od osoby, niezależnie od liczebności grupy i dnia.

Dla kogo? 1-6 osób. Jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie z escape roomem można się zmierzyć w pojedynkę.

Czas trwania gry: 60 minut

Rezerwacja: Rezerwacji dokonuje się poprzez formularz na stronie internetowej New World 22.

Linki:

New World 22

Fanpage na Facebooku

Opinie o New World 22 na LockMe.pl

Opinie o New World 22 na TripAdvisor

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Mroczny sekret przedwojennej Warszawy (sprawozdanie z e.r. 8)

  1. Joi, uwazam ze czepianie sie tego ze nie ma fajnego miejsca do robienia zdjec jest bezzasadne. Do escape roomu nie przychodzi sie na sesje fotograficzna. Ja np mam kompletnie gdzieś czy i na jakim tle bedzie fotka.

    Dodalbym tez komentarz ze pokoj jest malo pancerny tzn odporny na graczy naduzywajacych sily. Niekoniecznie musi to byc wada, gdyz powoduje to ze klimat jest przyjemniejszy ale trzeba sie liczyc z tym ze niektorzy moga go zniszczyc.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s