Yo ho ho, po złoto by się szło! (relacja z escape’ów 15)

Kiedy rozniosła się wieść, że na bezludnej wysepce znajdują się łupy warte bajońskie sumy, a pirat, który je ukrył, zostawił prowadzące do nich wskazówki, reakcja mogła być tylko jedna.

I poszli wszyscy w ten dziki kraj,
Bo złoto mieć każdy chciał.

Nas także skusiła obietnica brzęczącego błysku. Przed wyruszeniem w drogę zebraliśmy załogę i po sprawnym abordażu Quest Roomu popłynęliśmy zdobyć Skarb piratów. (W tym miejscu należą się przeprosiny tym spośród Czytelników, którzy mniej przepadają za escape roomami. Jest to stety-niestety kolejny z rzędu wpis na ten temat. Na osłodę gorąco Was zapraszam do zawalczenia o złote monety i życie w tych łamigłówkach logicznych).

Zagadki wilka morskiego okazały się umiarkowanie trudne. Skarb piratów zdecydowanie nie należy do pokojów, w których mózg wyleje się uszami. W każdym momencie gry dość wyraźnie wiadomo, na czym aktualnie należy skoncentrować siły umysłowe. Dobrze podsumował to Marcin: graczy czeka tu po prostu fajna rozrywka, a nie gonitwa z czasem. Wystrój jest bardzo piracki – mapy, skarby, statki, gwiazdy – wszystko, co kojarzy się z wielką przygodą. Łamigłówki kręcą się wokół tego i to mi się niezwykle podoba. Wyjście w znakomitych humorach jest gwarantowane. Jedynymi, których może spotkać tu zawód są osoby nastawione na bardzo trudne łamigłówki.

Skarb piratów nie uniknie porównań. Historia za nim stojąca (pirat ukrył skarb, znajdźcie go) działa na wyobraźnię bez porównania słabiej niż fabuła w odwiedzonym przez nas wcześniej sąsiednim pokoju Uwolnij ducha (uwięziony w przedmiocie duch czeka na wybawców, pomagając im od czasu do czasu i zsyłając znaki). Pirackie łamigłówki są jednak na wyższym poziomie, zdaje się, że jest ich też więcej.

W zestawieniu ze zbliżonymi tematycznie Piratami z Karaibów w Team Exit, Skarb wypada dobrze. Oba pokoje prezentują inny fragment życia morskich rozbójników. W Piratach będziecie zamknięci pod pokładem statku-widma w roli niewolników, tutaj wcielicie się w poszukiwaczy skarbów, a tłem dla zabawy będzie tajemnicza wyspa.

Nie da się nie zauważyć, co stanowiło natchnienie dla twórców. Niektóre rzeczy są bezpośrednio przeniesione z pokoju konkurencji: Indiany w Room Escape. Dotyczy to scenografii (identyczne odgrodzenie pomieszczeń od siebie, identyczny główny element wystroju), dotyczy także schematu zagadek (całkowicie liniową kolejność rozwiązywania wskazuje mapka-puzzle, której elementy znajdują uczestnicy w trakcie gry). Czerpane inspiracje są bezdyskusyjne: każdy, kto był wcześniej w Indianie, zauważy je bez trudu. To jedyna wada tego pokoju, jaką zauważyłam, za to moim zdaniem duża.

Po rozgrywce można poprosić o pamiątkowe zdjęcie. Zostanie ono wstawione na Facebooka. Są fajne tabliczki z napisami i rekwizyty! 😀

I wielkie szczęście spotkało tych,
Co wyszli na ten brzeg,
Bo pełne złota ładownie są
I każdy bogaczem jest.

Quest Room - Skarb piratów

Przydatne informacje w pigułce

Co? Skarb piratów w Quest Roomie.

Gdzie? ul. Mazowiecka 7, ścisłe centrum Warszawy, obok metra Świętokrzyska. Miejsce jest dobrze oznakowane i nie ma problemów z trafieniem.

Za ile? 130 zł od grupy.

Dla kogo? 2-6 osób.

Czas trwania gry: 60 minut

Rezerwacja: Rezerwacji dokonuje się poprzez stronę internetową Quest Roomu bądź telefonicznie.

Linki:

Quest Room

Fanpage na Facebooku

Opinie o Quest Roomie na LockMe.pl

Opinie o Quest Roomie na TripAdvisor

Opinie o Quest Roomie na KtóryEscape?

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Yo ho ho, po złoto by się szło! (relacja z escape’ów 15)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s