Od Mechanicznego Turka do Deep Blue, czyli historia najdziwniejszej mistyfikacji świata

Człowiek kontra maszyna. Ludzki mózg – szczytowe osiągnięcie milionów lat ewolucji – a naprzeciwko: plątanina kabelków i kółek zębatych. Marzenie o sztucznej inteligencji zostało urzeczywistnione. Wyobraźcie sobie, że już w XVIII wieku istniał automat, który potrafił pokonać człowieka w grze w szachy! Szachista siadał przy stole, wykonywał ruchy, a mechaniczna ręka siedzącego vis-à-vis androida przenosiła figury na planszy zgodnie z regułami gry. I ów sztuczny twór wygrywał. Zanim złapiecie się za głowę i zarzucicie mi naginanie faktów, spieszę donieść, że jest jedno „ale”. Było to tylko wyjątkowo zuchwałe oszustwo: w środku siedział człowiek – mistrz szachowy, który kierował ruchami maszyny.

Mechaniczny Turek

Ten zwariowany pomysł zrodził się w 1769 roku głowie węgierskiego inżyniera Wolfganga von Kempelena, a miało to miejsce podczas pokazu iluzji na dworze cesarzowej Marii Teresy. Kempelen zaraz po występie obiecał, że wróci do Pałacu Schönbrunn z wynalazkiem, który przyćmi blaskiem wszystkie iluzje. I słowa dotrzymał.

Po półrocznej nieobecności stawił się na dworze z osobliwym automatem. Była to sporej wielkości skrzynia połączona z krzesłem, na którym siedział model Turka w skali 1:1. Trzymał długą orientalną fajkę, a wolną dłoń opierał na stole, którego centralną część zajmowała szachownica.

rekonstrukcja

Kiedy zaczynała się gra, Turkowi wyjmowano fajkę. Ręka z niesamowitą precyzją przenosiła figury z pola na pole. I – cud techniki! – Turek odnosił zwycięstwo za zwycięstwem.

Pod blatem znajdowało się pudło, teoretycznie mieszczące mechanizm umożliwiający działanie Turka. Otwarcie lewych drzwiczek odsłaniało oczom system skomplikowanej maszynerii z mnóstwem kółek zębatych, natomiast w szufladzie znajdował się zestaw figur szachowych z kości słoniowej. Dało się też otworzyć jednocześnie przednie i tylne drzwiczki skrzyni, wprawiając widownię w złudne wrażenie, że skoro patrzą na wskroś, to nikogo ukrytego w środku nie ma. Ani mechanizm zegarowy, ani szuflada nie sięgały jednak końca pudła, pozostawiając dosyć miejsca dla człowieka.

Kempelen, a potem późniejsi właściciele maszyny rozpoczynali pokaz od otwarcia wszystkich drzwiczek, aby niedowiarkowie mieli możliwość inspekcji. Zachęcano widzów do przynoszenia na występ Turka magnesów i metalowych przedmiotów. Dla podtrzymania iluzji, że wszystkie posunięcia automatu następują mechanicznie, podczas ruchów ręki dawał się słyszeć charakterystyczny zgrzytający odgłos. Turek działał tak doskonale, że znaleźli się i tacy, którzy wierzyli, że maszyna została opętana przez złego ducha.

Automat szachowy od początku budził wielki entuzjazm, a przez lata rozbudowano go o mnóstwo dodatkowych funkcji. Pod koniec Turek nie tylko umiał świetnie grać w szachy, precyzyjnie przestawiając figury mechaniczną dłonią. Cofał też niezgodne z zasadami gry ruchy, umiał rozwiązać problem skoczka szachowego z dowolnego pola, zmieniał mimikę. Kiedy zagroził królowej przeciwnika, kłaniał się dwa razy, a kiedy królowi – mówił echec! (franc. szach!), kiwając przy tym trzykrotnie głową.

wyjasnienie

Jak to wszystko w ogóle możliwe? Każda bierka szachowa miała przymocowany u podstawy silny magnes. Pod cienką szachownicą na linkach były podwieszone małe magnesiki. Kiedy gracz wykonywał posunięcie, magnesik pod jednym polem odpadał, a pod innym był przyciągany. Dzięki temu osoba w środku orientowała się – dosłownie – co jest grane. Szachista wyposażony był w małą świeczkę i szachownicę, miał zapewniony dostęp powietrza i umiarkowaną możliwość komunikacji z Kempelenem: musiał przekręcić brązowy dysk, którego odpowiednik znajdował się na zewnątrz. Cyferki zaznaczone na tarczy służyły za kod pomiędzy naciągaczami. Ręka figury była mechaniczna, a do jej poruszania służył system dźwigni przypominający sposobem działania pantograf.

Kempelen przeszedł do historii głównie jako pomysłowy oszust, ale oddajmy mu sprawiedliwość – oprócz Mechanicznego Turka zajmował się też prawdziwymi wynalazkami. O ile opracowanie Turka zajęło mu pół roku, o tyle na swoje opus magnum, syntezator mowy, poświęcił dwadzieścia lat życia. Było to pierwsze w historii urządzenie zdolne naśladować nie tylko samogłoski, ale też spółgłoski. Pośrednio zawdzięczamy Kempelenowi wynalezienie telefonu: jego „maszyna mówiąca” stanowiła inspirację dla Alexandra Bella.

Po debiucie Turka von Kempelen przez dziesięć lat nie garnął się do pokazywania go publicznie. Często uciekał się do wymówek, udawał, że maszyna jest akurat w trakcie naprawy, odmawiał ochotnikom możliwości zmierzenia się ze słynnym automatem. Posunął się aż do rozmontowania go. Sprawy zaszły już jednak za daleko i Kempelen nie mógł się wywinąć niezasłużonej sławie. W 1781 sam cesarz Józef II Habsburg nakazał zmontować Turka z powrotem i przywieźć do Wiednia! Biedny wynalazca uległ namowie (cesarzowi się nie odmawia) i wpakował się w jeszcze większe kłopoty, bo wystąpienie wypadło tak dobrze, że obecny przy rozgrywkach Paweł I Romanow (wielki książę Rusi) wpadł od razu w zachwyt i zasugerował odbycie trasy po Europie. Kempelen przystał na to, choć nie bez oporów.

I tak Turek wyruszył w podróż. Był pokazywany na dworach królewskich i płatnych wystawach, w Paryżu, Londynie, Lipsku, Dreźnie i pomniejszych miastach leżących po drodze, grał z największymi postaciami tamtych czasów, władcami, naukowcami i znakomitymi szachistami. Wśród przeciwników automatu znaleźli się Benjamin Franklin, Charles Babbage (ojciec maszyny różnicowej), a nawet sam Napoleon Bonaparte! Turek stoczył też pojedynek z najwybitniejszym szachistą XVIII wieku, Philidorem – ale przegrał 😉

Sekret automatu ujawniono publicznie dopiero 64 lata po jej skonstruowaniu, w 1834 roku.

Koniec Mechanicznego Turka był wyjątkowo tragiczny. Automat trafił do muzeum, występował coraz rzadziej, z głównej atrakcji został zepchnięty na dalszy plan i powoli pokrywał się kurzem zapomnienia. Spłonął w pożarze. Ponoć spośród rozszalałych płomieni dobiegały jego ostatnie słowa: Echec! Echec!

Następcy

Wydawać by się mogło, że ludzkość zdąży wyciągnąć wnioski i nie da się po raz kolejny nabrać na tę samą sztuczkę. Ale gdzie tam!

Kempelen szybko znalazł naśladowców. Wkrótce w Ameryce powstała kopia Turka – tzw. amerykański automat opracowany przez braci Walker. Nie znaleźli oni jednak równie wyśmienitych graczy chętnych do siedzenia w środku, toteż maszyna nigdy nie zyskała sławy poprzednika.

Był też Ajeeb (arab. Wspaniały). Skonstruowany w 1868 roku przez angielskiego mechanika i z wybitnymi szachistami w środku, przyciągał rzesze widzów na pokazy. Występował w Europie i Ameryce. Podobnie jak Mechaniczny Turek, spłonął w pożarze muzeum.

Ajeeb
Zdjęcie Ajeeba. Jak ci biedni szachiści się tu mieścili?!

Następny był Mefisto. Powstał w 1876 roku i tym razem posunięto się o krok dalej. Nie kazano już szachistom kulić się godzinami w ciasnym pudle, tym razem mogli się wygodnie rozsiąść w pokoju obok i sterować posunięciami na odległość, za pomocą środków elektromechanicznych. Sam Mefisto był eleganckim diabłem odzianym w czerwony aksamit. Siedział przy zwykłym stole, na którym ustawiona została szachownica. Kiedy Mefisto toczył partie z kobietami, najpierw doprowadzał do wygrywającej pozycji, a następnie celowo przegrywał. Po rozgrywce uprzejmie podawał dłoń przeciwniczce.

Mefistoo

Na pamiątkę automatu imieniem Mefisto ochrzczono jeden z komputerów szachowych.

Mefisto
Komputer szachowy Mefisto. Jeśli chcesz pograć w szachy na prawdziwej planszy, a nie na ekranie komputera, a nie masz pod ręką przeciwników na odpowiednim poziomie – to może być dobre rozwiązanie 🙂

W 1912 roku powstał El Ajedrecista (hiszp. gracz szachowy). Umiał rozgrywać z człowiekiem końcówkę szachową: królem i wieżą naprzeciwko króla. Automat sygnalizował niewłaściwe ruchy i zawsze matował, aczkolwiek nie robił tego w optymalnej ilości ruchów, a czasem łamał zasadę pięćdziesięciu ruchów (gdy pięćdziesiąt razy na szachownicy następuje taka sama sytuacja, formalnie ogłaszany jest remis). Po oszałamiających na pozór możliwościach poprzednich automatów, przyznacie, możliwości El Ajedrecisty przedstawiają się wyjątkowo skromnie, ale jako jedyny z wymienionych nie był oszustwem.

A potem, ponad dwieście lat po powstaniu Turka, IBM zbudował Deep Blue. Ten komputer szachowy po raz pierwszy w historii pokonał aktualnego mistrza świata w szachach – Kasparowa – z regularną kontrolą czasu. W 1996 wygrał jedną partię, a w 1997 – składający się z sześciu partii mecz. Kasparow zarzucił wtedy firmie IBM oszustwo. Programiści mogli dostosowywać kod pomiędzy rozgrywkami do stylu gry szachisty, a wiele wskazywało na to, że maszynie „pomagał” prawdziwy szachista. Kasparow zażądał rewanżu, ale IBM z jakiegoś powodu się nie zgodził. Wkrótce po grze Deep Blue został rozmontowany.

World chess champion Garry Kasparov rests his head in his hands as he is seen on a monitor during game six of the chess match against IBM supercomputer Deep Blue , May 11, 1997. The supercomputer made chess history Sunday when it defeated Kasparov for an overall victory in their six game re-match, the first time a computer has triumphed over a reigning world champion in a classical match. Kasparov resigned after 19 moves.  REUTERS/Peter Morgan
11 maja 1997. Kasparow przegrywa mecz z komputerem.

A dzisiaj?

Dzisiaj to już bez znaczenia. Niezależnie, czy Deep Blue pokonał Kasparowa fair play, czy nie, teraz każdy może ściągnąć sobie na komputer silnik szachowy zdolny pokonać najlepszych szachistów na świecie. Ba, ogranie silnika szachowego jest na tyle dużym osiągnięciem, że szachista, który to osiągnie (po kilkudziesięciu próbach i wyeksploatowaniu błędów programu) może z dumą wrzucić filmik do internetu. Zobaczcie grę silnika szachowego Rybka – w swoim czasie najsilniejszego z dostępnych – z arcymistrzem Nakamurą. Nakamura gra czarnymi i zwycięża! Ale jaka zabawna to partia! 😀

Moc silników w porównaniu z ludzkim umysłem jest kosmiczna, ale silniki są w stanie wygrać ze sobą nawzajem (czasami zdarza się nawet, że silnik pokonuje sam siebie). Co roku organizowane są mistrzostwa świata komputerów w szachach, w których wyłaniany jest najpotężniejszy silnik.

Źródła:

https://chessandpearls.wordpress.com/2015/10/20/competitive-chess-from-mechanical-turk-to-deep-blue/

https://en.wikipedia.org/wiki/The_Turk

https://en.wikipedia.org/wiki/Wolfgang_von_Kempelen

https://en.wikipedia.org/wiki/Maelzel%27s_Chess_Player

https://en.wikipedia.org/wiki/Mephisto_(automaton)

https://en.wikipedia.org/wiki/Walker_Chess-player

https://en.wikipedia.org/wiki/El_Ajedrecista

https://en.wikipedia.org/wiki/Ajeeb

https://www.chess.com/article/view/chess-machines

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s