Dawca (relacja z escape’ów 34)

Byliśmy w wielu dobrych, a nawet bardzo dobrych pokojach, ale ten… jest po prostu zajebisty! To prawda, że w innych miejscach widzieliśmy dużo świetnych, bardziej złożonych i pomysłowych zagadek niż tutaj. Jednak powiedzmy sobie szczerze – skomplikowanej zagadki nie da się wpleść w wystrój tak, by nie rzucała się w oczy, a to zawsze odbija się mniej lub bardziej na realizmie pokoju. W tym wypadku świadomie zrezygnowano z wielostopniowych łamigłówek, za to realizm aż bije po oczach! W żadnym z dotychczasowych escape’ów czegoś takiego nie widzieliśmy. Tutaj morderca nie zostawiał puzzli z kodem do kłódki 😉 Escape zaskoczył nas na wejściu. Zaskoczył na wyjściu. I wywalił nam gały na wierzch w środku.

W pokoju nie ma kłódek, napisów UV ani książek-fałszywek. Słowem – tego wszystkiego, do czego przyzwyczaiły nas klasyczne escape roomy. Udało się stworzyć coś zupełnie świeżego i przy tym w pełni wykorzystać możliwości, jakie daje oryginalne miejsce rozgrywki: kontener mieszkalny. Nazwa firmy – Out of The Box – oprócz znaczenia metaforycznego nabiera też zupełnie dosłownego – uciekamy w końcu z wielkiego pudełka! 😀 Miejsce udało się świetnie pogodzić z fabułą (to jest pułapka, w jaką wpada wiele firm – tworzą pokój ze świetnym scenariuszem, który jednak nijak się ma do lokalizacji, w której toczy się gra). Dodajmy jeszcze, że miejscówkę mają świetną – kilkaset metrów do plaży, tuż obok las, a w nim poniemieckie bunkry, obok urokliwe jeziorko, a w odległości spaceru – park linowy. Na wakacjach w Mielnie to obowiązkowa atrakcja turystyczna.

Pokój jest naprawdę dobrze przemyślany. Tutaj nic nie jest przypadkowe, każdą zagadkę da się rozwiązać własnymi siłami, mimo że jest ciężko. Po wyjściu z ER-u dużo o nim gadaliśmy, a im więcej myśleliśmy, tym bardziej dostrzegaliśmy, jak bardzo wszystko tu ma sens. Zdaliśmy sobie też wtedy sprawę z kilku dodatkowych wskazówek, które nam nie były potrzebne, ale początkujący gracze mogliby z nich wyciągnąć rozwiązanie. Dzięki temu osoby, które są w escape roomie po raz pierwszy, jak i starzy wyjadacze będą się tu dobrze bawić i każdy ma szanse uciec. Poziom trudności jest idealnie wyważony. Gdyby było więcej rekwizytów, niektóre zagadki stałyby się nierobialne, ale w tych okolicznościach są dokładnie na granicy tego momentu, kiedy ciśnie się na usta prośba o podpowiedź, a tym samym dają największą satysfakcję z samodzielnego rozwiązania.

Jeśli chodzi o wystrój, cechuje go surowość i minimalizm. Nie ma żadnych rozpraszaczy. To jest taki pusty pokój, który stopniowo ujawnia tajemnice. Jesteśmy zdani tylko na siebie, dosłownie bez żadnego punktu zaczepienia.

Wielokrotnie snuliśmy z chłopakiem wizje, jak wyglądałby nasz idealny ER. Mieliśmy przeróżne pomysły, których nigdzie nie spotkaliśmy, jakby w innych pokojach zagadek celowo hamowano się przed pewnymi rozwiązaniami. Tutaj twórcy nie mieli takich zahamowań – prawidłowe rozwiązania o wiele bardziej pasowały do prawdziwego świata. Nie było tu ani jednej nudnej, widzianej już dziesiątki razy zagadki. Serio. Wszystko – od początku do końca – było oryginalne, zaskakujące, przemyślane, klimatyczne. Escape został stworzony z sercem i to się widzi w każdym szczególe.

Przez kamery obserwowali nas właściciele. Są to prawdziwi pasjonaci, którzy sami odwiedzają pokoje i znają się na rzeczy. Zadbali o to, by gra w ich pokoju stanowiła prawdziwą przygodę, satysfakcjonujące wyzwanie intelektualne i immersyjne doświadczenie. Stworzyli taki pokój, z jakiego sami by chcieli uciekać – i to był strzał w dziesiątkę!

Rekomendujemy – przynajmniej doświadczonym uciekinierom – wizytę w dwie osoby. Wydaje się, że to optymalna liczba pod względem ilości zagadek, których nie ma aż tak wiele. Trudno nam ocenić, jak gra spisze się na więcej uczestników (wtedy ma nieco zmieniony scenariusz).

Na chwilę obecną escape zajmuje 60. miejsce w Polsce i 1. w województwie. Mimo że od otwarcia upłynęły raptem dwa miesiące (!), wszystko działało już bez najmniejszego zarzutu. Wróżymy Dawcy świetlaną przyszłość – jeszcze na pewno podskoczy w rankingu LockMe, bo zasługuje na miejsce w ścisłej czołówce. Wciąż jest dopieszczany, a twórcy mają na niego mnóstwo pomysłów. Zgodnie stwierdziliśmy, że to najlepszy ER, w którym dotąd byliśmy. Mamy wielką nadzieję, że drugi pokój zostanie szybko otwarty i okaże się jeszcze większym sukcesem. Pozdrawiamy sympatycznych właścicieli! 🙂

Dawca - my

Przydatne informacje w pigułce

Co? Dawca w Out of The Box

Gdzie? ul. Kościelna 42, MIELNO

Czas trwania gry: 60 minut

Rezerwacja: Rezerwacji dokonuje się przez stronę internetową escape roomu lub LockMe.

Linki:

Out of The Box

Out of The Box na Facebooku

Out of The Box na LockMe

Opinie o pokoju Dawca na LockMe

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s