Przeklęty obraz (relacja z escape’ów 35)

W Black Cat Escape byliśmy już nie raz – to sprawdzona firma. Tym razem zajrzeliśmy do malarza Markusa i jego ukochanej dziewczyny, Sary, która zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Markus popadł w rozpacz, a po miesiącu również on przepadł jak kamień w wodę. Klucz do zagadki spoczywa w Waszych rękach – dostaliście bowiem klucz do pracowni artysty. Odpowiedzi szukajcie wśród pozostawionych zapisków i dzieł sztuki. Może coś naprowadzi was na ślad zaginionej pary.

Przeklęty obraz jest pokojem łatwym i całkiem przyjemnym. Jeśli jesteś za pan brat z farbą i inną materią twórczej pracy, spodoba Ci się jego klimat. Jeśli nie, możesz poczuć się przytłoczony ilością obrazów, rysunków i innych dzieł sztuki, wszechobecnych pędzli i materiałów plastycznych. Pokój jest niewielkich rozmiarów, a zagęszczenie rekwizytów na tej przestrzeni początkowo przytłacza. Tak właśnie wyobrażam sobie miejsce pracy malarza-pasjonata – artystyczny nieład, wszędzie jakieś szkice, obrazy, a także trochę brudu – zasychająca farba, woda do maczania pędzli. Klimat w stu procentach oddany i to niewątpliwie on jest największą zaletą escape roomu! 🙂

Chwilę nam zajęło odnalezienie się w tym chaosie. Wszystkie zastane zagadki wiązały się z motywem przewodnim pokoju, czasem nawet musieliśmy się wykazać drobnymi umiejętnościami plastyczno-manualnymi.

Większość zadań czekających graczy została pomyślana logicznie i całkiem zgrabnie wpleciona w wystrój. Kompletnym nieporozumieniem była jednak zagadka, którą dało się zrobić przypadkiem z pominięciem kilku kroków pośrednich na drodze do niej. Warto by poprawić tę łamigłówkę, bo nie powinno być tak, że da się rozwiązać zagadkę w escape roomie, wpisując losowe rzeczy. W tym wypadku była to kwestia źle pomyślanego mechanizmu, który akceptował więcej kodów niż tylko właściwy.

Od strony technicznej pokój był bez zarzutu – wszystko działało.

Ciekawym urozmaiceniem okazały się za to poznawane w trakcie rozgrywki urywki z życia Markusa i Sary. Ostatecznie w naszych głowach zbudowała się ciekawa, niejednoznacza historia bohaterów. Po wyjściu z escape roomu, można z powodzeniem snuć własne teorie, co dokładnie się wydarzyło w tym mieszkaniu.

Przeklęty obraz nam się podobał, ale nie zachwycił nas aż tak jak inny pokój tej firmy, Sex Room, którego recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

aaa

Przydatne informacje w pigułce

Co? Przeklęty Obraz w Black Cat Escape

Gdzie? Aleje Jerozolimskie 155/77, Warszawa. Wysoki zielony budynek. Można dojechać autobusami 158 i 127 z Centrum. Escape room jest położony na czternastym piętrze, jest winda.

Za ile? Cena waha się od 30 zł za osobę do 60 zł za osobę. Zależy to od wybranego pokoju oraz liczby uczestników. Black Cat Escape miewa różne promocje, np. tańszą opłatę za pokój, jeśli wyjdzie się w 40 minut, dlatego przed grą warto sprawdzić aktualne zniżki.

Dla kogo? 2-5 osób. Raczej polecamy iść we trójkę – pokój nie jest zbyt duży, a i nie jest trudny.

Czas trwania gry: 60 minut

Rezerwacja: Rezerwacji dokonuje się poprzez stronę internetową Black Cat bądź przez LockMe.

Linki:

Strona Black Cat

Fanpage na Facebooku

Opinie o Przeklętym obrazie na LockMe

Opinie o Black Cat na TripAdvisorze

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s