Archiwum kategorii: Zagadki logiczne

Od Mechanicznego Turka do Deep Blue, czyli historia najdziwniejszej mistyfikacji świata

Człowiek kontra maszyna. Ludzki mózg – szczytowe osiągnięcie milionów lat ewolucji – a naprzeciwko: plątanina kabelków i kółek zębatych. Marzenie o sztucznej inteligencji zostało urzeczywistnione. Wyobraźcie sobie, że już w XVIII wieku istniał automat, który potrafił pokonać człowieka w grze w szachy! Szachista siadał przy stole, wykonywał ruchy, a mechaniczna ręka siedzącego vis-à-vis androida przenosiła figury na planszy zgodnie z regułami gry. I ów sztuczny twór wygrywał. Zanim złapiecie się za głowę i zarzucicie mi naginanie faktów, spieszę donieść, że jest jedno „ale”. Było to tylko wyjątkowo zuchwałe oszustwo: w środku siedział człowiek – mistrz szachowy, który kierował ruchami maszyny.

Czytaj dalej Od Mechanicznego Turka do Deep Blue, czyli historia najdziwniejszej mistyfikacji świata

Do trzech razy sztuka

Trzychodówka to – per analogiam – zadanie polegające na daniu mata w trzech posunięciach. Ciekawy problem tego typu wymyślił znany amerykański twórca zagadek i mistrz szachowy Sam Loyd. Jak widać, czarny jest chyba bardzo słabym graczem 😉

Białe zaczynają i dają czarnym mata w trzech. Jak?

trzychodówka

Interesujące jest to, że czarny król wybrał sobie na postój najgorsze możliwe pole: jedyne takie, że białe zadadzą ostateczny cios już w trzecim posunięciu.

Dwuchodówka

Dwuchodówka, inaczej mat w dwóch (ruchach), to zadanie szachowe polegające na znalezieniu takiego posunięcia aktualnego gracza, aby – niezależnie od odpowiedzi przeciwnika – drugie było już matujące. Poniższa łamigłówka jest o tyle ciekawa, że obfituje w zmyłki. Bardzo łatwo uznać w niej fałszywe rozwiązanie za prawidłowe, dlatego nie dajcie się zwieść.

Białe dają mata w dwóch. W jaki sposób?

dwuchodowka

Niewidzialny król

Sytuacja przedstawiona na diagramie przedstawia końcówkę partii. Białe mogą właśnie zakończyć grę, dając mata. Jednak jest mały problem: czarny król założył pelerynę-niewidkę! 😉

Należy ustalić, na którym polu stoi czarny król i wskazać wygrywający ruch.

niewidzialny

Zobacz odpowiedź

Źródło:
http://penszko.blog.polityka.pl/2016/05/30/krol-niewidek/

Tydzień szachowy na Zagadkowcach!

A z tej okazji w najbliższym czasie czeka Was dużo intrygujących łamigłówek – i ciekawostek – związanych z królewską grą.

konik

Jajka-niespodzianki

Masz 10 półkilogramowych worków jajek-niespodzianek. Zazwyczaj jajko-niespodzianka waży 20 g, ale tak się składa, że w jednym worku są jajka z limitowanej edycji z cięższymi figurkami w środku. Każde takie jajko waży 25 g. Jak za pomocą jednego ważenia na zwykłej wadze przekonać się, w którym worku znajdują się jajka z limitowanej edycji?

Zobacz odpowiedź

Za pomysł na zagadkę dziękuję Marcinowi! ^^

Posąg z włócznią

W czasie pierwszej wojny światowej (1914-1918) pocisk z działa zburzył stojący w parku stary posąg wojaka, dzierżącego w dłoni włócznię. Posąg był naturalnej wielkości, a jego zburzenie miało miejsce ostatniego dnia miesiąca. Wypisujemy na kartce:

  • datę (dzień) tego zdarzenia,
  • długość włóczni posągu w stopach (1 stopa = 30,48 cm),
  • połowę wieku kapitana artylerii, który dał rozkaz wystrzelenia z działa,
  • połowę wieku zniszczonego posągu (postawiono go, gdy bohatersko zginął wyobrażony na posągu wojak).

Wszystkie wypisane liczby są całkowite. Po ich pomnożeniu przez siebie otrzymamy w wyniku 451 066. Ile lat miał kapitan artylerii?

Zobacz odpowiedź

Autorem tej ślicznej zagadki jest Bohumil Dobrovolny. Po raz pierwszy ukazała się w książce Matematicke rekreace (Praga, 1969).

Więźniowie i żarówka

Uwaga, dzisiaj trudna zagadka logiczna! 😀 (Choć znam i takich, którzy zrobili ją natychmiast).

W więzieniu siedzi dwustu nieśmiertelnych skazańców, każdy w osobnej celi. Ale jak to zwykle w zagadkach logicznych bywa, dostali szansę na odzyskanie wolności. Więźniowie dowiedzieli się, że będą pojedynczo wzywani do pokoju, w którym znajduje się jedna wieczna żarówka. Więzień ma możliwość naciśnięcia włącznika celem zgaszenia/zapalenia żarówki (ale nie musi tego robić). Skazańcy są wzywani zupełnie nieregularnie: pierwszy może być poproszony po siedmiu latach, a kolejny – po minucie. Nie ma w tym żadnej reguły, a więźniowie nie są informowani nawet o tym, że ktoś odwiedził pokój. Każdy z więźniów może podczas pobytu w pokoju z żarówką oznajmić, że już wszyscy z osadzonych tutaj byli. Jeśli ma rację, więźniowie zostają od razu wypuszczeni na upragnioną wolność. Jeśli jednak się pomyli, wszyscy zostają równie natychmiastowo rozstrzelani. Wiadomo, że dla więźnia jakakolwiek wizyta w pokoju z żarówką z całą pewnością nie będzie jego ostatnią, a więc gdyby nie możliwość dobrowolnej deklaracji „wszyscy tu byli”, każdy więzień odwiedziłby pokój nieskończenie wiele razy. Nim rozpocznie się procedura, skazańcy mają prawo zgromadzić się na dziedzińcu i ustalić strategię działania. Od tego momentu nie mogą wymieniać się informacjami w żaden sposób poza włączaniem i wyłączaniem żarówki.

Wersja trudna
Jaką strategię powinni przyjąć więźniowie, jeśli wiadomo, że żarówka jest na początku zgaszona?

Zobacz odpowiedź

Wersja jeszcze trudniejsza
Jaką strategię obiorą, jeśli nie wiadomo, czy żarówka się na początku świeci?

Zobacz odpowiedź

W krainie liliputów

Oto rewelacyjna zagadka logiczna! Bardzo trudna czy banalna? Oceńcie sami! 😀

Zdzisław Wyniosły, król liliputów, mimo nikczemnego wzrostu zyskał opinię ogromnego miłośnika logicznego myślenia. Lubi zapewniać poddanym rozrywkę na poziomie. Miał ostatnio kaprys zorganizowania zlotu liliputów z całego królestwa, aby urządzić im test sprawności umysłowej. Stawili się wszyscy co do jednego, bo kiedy król prosi o przybycie, tylko głupiec odmawia. Wszystkie liliputy, choć jest ich więcej niż ziarenek piasku na pustyni, zmieściły się na denku pudełka od zapałek – są to bowiem ludziki tak maleńkie, że aż zupełnie pozbawione rozmiarów, zajmujące tylko jeden punkt płaszczyzny. Liliputy dowiedziały się, że będą po kolei wchodzić na prostokątną kartkę, a każdemu zostanie założona czapeczka w kolorze fioletowym lub zielonym, zupełnie losowo, przy czym on sam nie będzie znał swojego koloru czapeczki. Wchodzący liliput ma się ustawić w wybranym dowolnie przez siebie miejscu kartki i stać tam cierpliwie, aż do momentu, kiedy wszyscy zajmą pozycje na kartce. I teraz najważniejsze – Król Zdzisław nakazał liliputom ustawić się tak, aby na koniec dało się przeprowadzić prostą linię rozdzielającą osoby w czapeczkach zielonych od tych w czapkach fioletowych. Każdy liliput widzi czapeczki wszystkich wokół, nie zna tylko swojej. Od chwili ustawienia się w kolejce po czapeczki liliputom nie wolno ze sobą rozmawiać, w szczególności surowo zabronione jest ujawnianie sobie kolorów czapeczek. Król dał jednak czas liliputom na naradzenie się i ustalenie strategii. Co wymyśliły?

Odpowiedź niedługo. Bardzo zachęcam do samodzielnego wymyślenia, bo rozwiązanie daje dużo satysfakcji! 😀